architektura krajobrazu, ogrody, rośliny i nie tylko
Blog > Komentarze do wpisu

WAWRZYNEK WILCZEŁYKO - ładny ale niebezpieczny

Przyroda ruszyła z kopyta. Dzisiaj parę słów o kwitnącym w tej chwili, rodzimym krzewie. Daphne mezereum - wawrzynek wilczełyko jest niezbyt wysokim, wyprostowanym krzewem, dorastającym do 1–1,5 m wysokości. Kwiaty różowej barwy pojawiają się zazwyczaj na przełomie marca i kwietnia. W uprawie spotyka się  także  odmiany o jasnozielonych liściach białych, pojedynczych kwiatach i żółtych owocach oraz o białych, pełnych kwiatach.

 

 


Kwiaty mają bardzo silny zapach – przypomina trochę woń hiacyntów (którego  obiście bardzo nie lubię). Jest rośliną miododajną więc ,,przyciąga'' owady. Kwiaty są dobrze widoczne na krzewie ponieważ pojawiają się jeszcze przed rozwojem liści.

Liście są całobrzegie, zaostrzone, na krótkim ogonku, spodem sinawe, długości 4-8 cm, gęsto skupione na szczytach gałązek. Opadające na zimę. Po roztarciu nieprzyjemnie pachną.

Po przekwitnięciu pojawiają się owoce - skupione po trzy tak jak wcześniej kwiatki, początkowo zielone latem dojrzewają przyjmując czerwoną barwę.

 

 

W stanie naturalnym krzew ten występuje w lasach Europy (można je spotkać także w Polsce, gdzie podlega ścisłej ochronie), Syberii, Kaukazu i w Azji Mniejszej.

Występuje w cienistych lasach liściastych i mieszanych oraz zaroślach w całej Polsce. Preferuje gleby świeże i zasadowe, szczególnie wapienne. Rośnie na niżu i w górach. Jest bardzo wrażliwy na suszę, ale za to odporny na mrozy.

Krzew rośnie bardzo powoli, nie lubi cięcia. Trudno odrasta i słabo się zagęszcza. Należy go przycinać tylko w razie konieczności, wykonując zabieg po kwitnieniu.

 

 

Teraz najważniejsze !

Cała roślina jest bardzo trująca. Zjedzenie 10-12 dojrzałych owoców może spowodować śmierć dorosłego człowieka, dla dziecka nawet 1-2 owoce mogą być śmiertelne. Owoce i liście zawierają dwa trujące składniki: glikozyd dafninę i mezereinę. Ma słodko-cierpki smak. Pierwszymi objawami zatrucia jest pieczenie i drętwienie ust, puchnięcie warg, krtani i twarzy, ślinotok, chrypka oraz trudności w połykaniu. Potem pojawiają się silne bóle brzucha i głowy, odurzenie, skurcze, wymioty i krwawe biegunki. Śmierć występuje wskutek zatrzymania krążenia (zapaść). Roślina działa szkodliwie również na skórę i błony śluzowe; już sam kontakt z nią, bez doustnego spożycia, może powodować zaczerwienienie i obrzęki oraz pojawienie się pęcherzy na skórze.

Krzew ten można oczywiście kupić w szkółkach jako polecany do małych ogrodów, ze względu na nieduży rozmiar. Ja jednak nie polecam. Wokół nas jest oczywiście dużo roślin trujących ale uważam, że naprawdę niebezpieczne są te które wytwarzają takie atrakcyjne jaskrawe owoce. Dla dzieci to niestety zbyt duża pokusa. Tak jak nie przypuszczam aby ktoś miał zamiar obgryzać gałązki to zjedzenie czerwonej kuleczki wydaje się już dużo bardziej prawdopodobne.

Uważajcie na niego także podczas spacerów w lesie!

 



środa, 23 marca 2011, zielonekolka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: