architektura krajobrazu, ogrody, rośliny i nie tylko
niedziela, 30 stycznia 2011

Dziś dalszy ciąg informacji dla początkujących właścicieli ogrodów. Zakładam, że już podjęliście decyzję do jakiego projektanta należy się zgłosić. Teraz czas się zastanowić kiedy należy się zająć przygotowaniem projektu.

Jeżeli skontaktujecie się z architektem to na 99,9 % usłyszycie, że oczywiście projekt należy zrobić jak najwcześniej!!! Najlepiej proszę się zgłosić jutro :) To czasami jest rzeczywiście uzasadnione dobrem klienta. Nie ma się jednak co oszukiwać, na rynku usług jest duża konkurencja więc każdy chce złapać klienta od razu żeby się nie rozmyślił. Tak to już jest, żyć jakoś musimy, a ja po prostu naiwna jestem.

Innym terminem szczególnie przez nas preferowanym jest okres zimowy. Wiadomo bowiem, że jest to branża sezonowa i po prostu w zimie mamy niewiele pracy. Im bliżej wiosny tym więcej zamówień no i oczywiście wyjazdów w teren, na realizacje i takie tam (jeżeli jakiś architekt zieleni nigdy nie bierze udziału w realizacjach to nie polecam współpracy, na pewno z tego projektu nic nie będzie). Wracając do terminu zimowego, jeżeli będziecie zakładać ogród za powiedzmy 3 - 6 miesięcy to ok. To rozwiązanie jest dobre ponieważ rzeczywiście często zimą projekty robione są nieco taniej z w/w powodów. Jest też dużo czasu na dopracowanie szczegółów.

 

Jeszcze tylko dwa słowa dlaczego nie proponuję zabierania się za projektowanie zbyt wcześnie. Przede wszystkim dlatego, że niejednokrotnie poprawiałam takie projekty a wzasadzie robiłam po raz drugi. Jest mianowicie zazwyczaj tak, że ludzie patrząc na mapkę z planem działki i domu nie mają dostatecznej wyobrażni przestrzennej aby podjąć właściwe decyzje dotyczące projektu. Tu jest oczywiście rola architekta aby właściwie doradzić ale tak czy inaczej ostatecznie klient chce dokonać zmian, jak już powstanie budynek ,,bo tak mu się teraz wydaje jak tu stoi, że chciałby'' to i tamto. To jest jedna kwestia a druga dotyczy po prostu czasu. Jeżeli zbyt długo będziemy patrzeć na projekt i się zastanawiać to zaczniemy wszystko zmieniać i szukać nowych rozwiązań. Nie znaczy to, że projekt był zrobiony źle ale po prostu z czasem, to co widzimy zaczyna nas nudzić i chcemy zmian. Ta sytuacja z resztą nie dotyczy tylko ogrodów.

Jest kilka decyzji, które należy podjąć odpowiednio wcześniej. Sprawa dotyczy przede wszystkim humusu (czyli wierzchniej, żyznej warstwy ziemi) który przed rozpoczęciem budowy należy zdjąć i zabezpieczyć (jeżeli chcemy go wykorzystać do zakładania ogrodu). Należy sie też dobrze zastanowić gdzie i jakiej wielkości ma być taras, jak poprowadzić ewentualne instalacje podziemne, bądź gdzie zlokalizować szambo. Sytuacja nieco się komplikuje, jeżeli na działce występują duże różnice wysokości. Wówczas ważne aby dobrze ustalić wysokość posadowienia budynków, ewentualnie przemyśleć wykorzystanie ziemi z wykopów fundamentowych do stworzenia wypłaszczeń, teras.

 

I jeszcze jedno na koniec. Projektu nie należy robić zbyt wcześnie ale zbyt późno to też kiepski pomysł. Często spotykam się z sytuacją kiedy inwestor zasadniczo zamierza zamówić projekt ale stwierdza, że w ramach oszczędności najpierw założy na całym terenie trawnik i obsadzi płot tujami a w następnym roku zgłosi się po projekt i będzie go systematycznie realizował. Nic bardziej mylnego. Zakładanie trawnika jest drogie, że nie wspomnę o kupowaniu setek żywotników a projekt bazujący na tym podkładzie jest słaby. Zdecydowanie proponuję wykonanie projektu i wówczas wykonanie samego trawnika zgodnie z zarysem z planu (wówczas okaże się że jest to przeciętnie teren o ok. 30-40% mniejszy niż w wersji powyżej), a jeżeli chodzi o szybkie osłonięcie się od sąsiadów to nie ma nic tańszego i bardziej ekonomicznego niż odpowiednie pnącze.

piątek, 28 stycznia 2011

Gdyby ktoś był odrobinę niepocieszony, że zima jednak wróciła to proponuję kilka tegorocznych fotek. Bo ta zima to jednak ładna jest.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jedyne co nam pozostaje to ją pokochać!

 

Pozdrawiam ciepło

piątek, 21 stycznia 2011

Poniżej kilka przykładów krzewów, które zdobią nasz ogród w okresie zimowym dzięki ładnym pędom, bądź owocom pozostającym na roślinie aż do wiosny.

Dla osób, które na wiosnę rozpoczną zakładanie ogrodu to dobry moment aby zobaczyć co warto umieścić wokół domu aby cieszyło oko o każdej porze roku, unikając jednocześnie zapychania ogrodu samymi iglakami.

Jako pierwszy, sztandarowy przykład zachwycających czerwonych pędów czyli Corns alba - dereń biały. Kwitnie niepozornie, liście ładne, dość duże, barwa zależna od odmiany. Gdy zrzuci liście pięknie prezentują się błyszczące, czerwone pędy (szczególnie efektowne na śniegu bądź na jasnym lub bardzo ciemnym tle).


 

Najefektowniej wyglądają rośliny kilkuletnie, które były corocznie cięte dzięki czemu mają gęsty pokrój z dużą liczbą młodych pędów.

 

 

Jeśli już derenie to dobrą propozycją będzie też Cornus sericea 'Flaviramea' - dereń rozłogowy. W tym wypadku po opadnięciu liści ujrzymy jaskrawozielone lub wręcz żółte pędy.

 

 

Zostawmy na razie kolorowe pędy. Równie atrakcyjną ozdobą zimowego ogrodu są pozostające na krzewach owoce. Tu dla przykładu Berberis thunbergii 'Red Chief' - berberys Thunberga.

 

 

Inny przykładem może być pospolita Rosa canina - dzika róża. Owoce dużo większe choć nie tak liczne jak u berberysów. Na zdjęciu efekt nie tak wyrażny ponieważ nie ma śniegu.

 


 

Na koniec jeszcze jedna propozycja, a mianowicie pędy efektowne ze względu na ich powyginaną formę. Tu przykładem może być  Salix 'Erythroflexuosa'- wierzba (lub częściej spotykana od niej Salix babylonica 'Tortuosa' o pędach bardziej żółtawych i poskręcanych) o pędach gładkich, jasnych pomarańczowobrązowych. Często wykorzystywane we florystyce.

 


 

Innym przykładem tego typu dekoracji są niektóre leszczyny jak Coryllus avellana 'Contorta' - leszczyna pospolita lub Corylus 'Red Majestic'- leszczyna. Różnią się one kolorem i kształtem liści ,co nas w tej chwili nie interesuje, natomiast obie mają bardzo mocno poskręcane pędy, które dodatkowo w okresie II -III pokrywaja się ozdobnymi kwiatami (baziami).

 

 



środa, 19 stycznia 2011

Mamy piękną odwilż a z nią pierwsze kwitnące byliny w ogrodzie. U mnie spod zeszłorocznych liści i topniejącego śniegu już wyzwoliła się piękna kępa ciemiernika. Jest to bardzo ładna bylina o zimozielonych liściach, która jako jedna z pierwszych corocznie oznajmia nam, że wiosna już jest blisko.

 

Ciemierni biały jest ładną, prostą w uprawie rośliną. W Polsce nie występuje w stanie naturalnym, pochodzi ze środkowej i południowej części Europy. Tam też znany jest pod potoczną nazwą ''róży Bożego Narodzenia''.

Liście ciemiernika tworzą dość duże kępy zimozielonych liści, pośród których w okresie zimowo wiosennym (od XII do III w zależności od temperatury) wyrastają okazałe (3-8 cm średnicy) białe kwiaty. Ich płatki po kwitnieniu nie opadają tylko ciemnieją, stają się zielone i jeszcze długo zdobią roślinę. Kolory kwiatów i ich wielkość mogą się oczywiście różnić jeżeli nie posadzimy czystego gatunku tylko jedną z odmian.

 

Ciemierniki preferuują stanowiska półcieniste, gleba powinna być próchniczna i dość wilgotna o odczynie raczej zasadowym. Rośliny nie lubią przesadzania, długo adaptują się do nowego miejsca.

Jeżeli zdecydujemy się na rozmnożenie ciemiernika to najlepiej zrobić to poprzez podział rozrośniętej kępy. Należy to zrobić po kwitnieniu i wypuszczeniu nowych liści. Jeżeli zdecydujemy się na rozmnażanie z nasion to należy je wysiać bezpośrednio po zbiorze ponieważ szybko tracą zdolność kiełkowania. Nie daje to jednak gwarancji powodzenia ponieważ nasiona często giną lub rośliny w ten sposób otrzymane nie powtórzą wszystkich cech roślin matecznych (jeśli były wcześniej jakieś krzyżówki).

 

Ciemiernik jest rośliną trującą (cała roślina), wyciągi z niej otrzymywane są używane do wyrobu leków nasercowych.


poniedziałek, 03 stycznia 2011

Dla tych wszystkich, którzy już marzą o wiosennych kwiatach. Dziś kilka słów o oczarach czyli krzewach, które wbrew zimie rozwijają kwiaty i zdobią ogród aż do wiosny.

 

 

Oczary przywędrowały do Europy z kilku kierunków. Większość z Ameryki Północnej, ale też z Chin i Japonii. W tej chwili wyróżnia się 5 gatunków i oczywiście całą masę odmian. Różnią się generalnie siłą wzrostu, odcieniem i wielkością kwiatów oraz mrozoodpornością. Spośród ,,oczarów amerykańskich''  w Polsce możemy  spotkać oczar wirginijski Hamamelis virginiana, zaś z azjatyckich - oczar japoński Hamamelis japonica, oczar omszony Hamamelis mollis oraz mieszańca - oczar pośredni Hamamelis x intermedia- i ich odmiany ogrodowe, o żywych, intensywnych barwach kwiatów.

 


Generalizując nieco i nie zajmując się już konkretnymi gatunkami można powiedzieć, że są to duże krzewy, o luźnym wzniesionym pokroju. Najlepiej prezentują się jako solitery lub na tle zimozielonych roślin o ciemnym zabarwieniu liści czy igieł co dobrze kontrastuje z żółtym kolorem kwiatów. Mimo, iż kwiaty są ładne to jednak dość drobne więc jeśli chcemy aby krzew rzeczywiście był ozdobą ogrodu to należy go posadzić dość blisko domu, tarasu czy innego miejsca, z którego będziemy mogli go podziwiać z bliska. przy większej odległości stanie się niewidoczny.

Największą ozdobą są właśnie owe kwiaty, które rozwijają się w dość nietypowym okresie od stycznia do marca (gatunki azjatyckie) i późną jesienią (gatunki amerykańskie)  Roślina kwitnie przed rozwojem liści dlatego kwiaty dobrze widoczne. Kwiatki są pachnące, frędzelkowate o wąskich długich płatkach barwy żółtej ( u niektórych odmian kwiaty miedziano purpurowe) u nasady czerwonawe. Płatki w zależności od gatunku proste bądź poskręcane.


 

Liście krzewów nie są specjalnie ozdobne. Są ciemnozielone i mocno przypominają liście leszczyny. Ładnie przebarwiają się jesienią.

 

 

Oczary najlepiej rosną na glebie żyznej, próchnicznej, dostatecznie wilgotnej i lekko kwaśnej do obojętnej. Miejsce powinno być słoneczne lub tylko lekko ocienione, osłonięte od wiatru.

Oczary są wystarczająco mrozoodporne, ale spóźnione wiosenne przymrozki (zwłaszcza po ruszeniu soków) mogą powodować pękanie kory. Dlatego młode rośliny lepiej zabezpieczyć na zimę Starsze okazy całkiem dobrze radzą sobie w naszym klimacie i z wiekiem zyskują całkowitą mrozoodporność.

Należy również pamiętać o cięciu krzewów. Cięcie oczarów sprowadza się głównie do wycinania odrostów korzeniowych oraz usuwania martwych pędów. Aby uzyskać bardziej rozgałęzione rośliny należy przycinać przyrosty zaraz po kwitnieniu. Pierwszy raz - w drugim roku po posadzeniu.