architektura krajobrazu, ogrody, rośliny i nie tylko
wtorek, 22 lutego 2011

Luty dobiega powoli końca, więc czas najwyższy napisać o kolejnej bardzo ładnej roślince, która wkrótce zacznie kwitnąć i pięknie ,,kolorować'' nasz zimowy krajobraz.

Wrzośce (nie mylić z wrzosami) to zazwyczaj małe, gęste krzewinki (wysokość zależy od odmiany ale przeciętnie doratają do 15-40 cm) o zimozielonych liściach, należące do grupy roślin wrzosowatych.

Chciałabym się dzisiaj skupić na wrzoścu krwistym - Erica carnea, jako że jest to najczęściej uprawiany w Polsce gatunek.

 

Wrzosiec krwisty (czerwony) w stanie naturalnym występuje w Europie w Alpach i Apeninach oraz na Bałkanach. Tak przy okazji dodam, że w Polsce naturalnie występuje wyłącznie erica tetralix - wrzosiec bagienny i jest on pod ścisłą ochroną.

Jak wspominałam w sprzedaży najczęsciej spotykamy się z wrzoścem czerwonym, który jest bardzo odporny na niskie temperatury ( wytrzymuja do ok. -25oC) i niezbyt podatny na choroby grzybowe (bardzo często dokuczające roślinom wrzosowatym).

 

Wrzośce są łatwe w uprawie. Lubią gleby umiarkowanie żyzne, (zasilamy nawozem do roslin wrzosowatych) przepuszczalne, o kwaśnym odczynie (zdecydowanie lepiej znoszą niedostateczne zakwaszenie podłoża niż wrzosy stąd zazwyczaj ładniej rosną). Są za to dość wrażliwe na przesuszenie gleby więc należy pamiętać o regularnym podlewaniu. Ze zbyt szybkim wysychaniem  podłoża można walczyć ściółkując glebę wokół roślin.

Wrzośce lubią stanowiska słoneczne lub półcieniste.

Kwitną długo i bardzo obficie, zazwyczaj od końca II lub III aż po IV. Bezpośrednio po kwitnieniu należy rośliny przycinać o ok. 1/3 wysokości aby sie ładnie rozkrzewiły. Z przycinaniem nie należy zwlekać, ponieważ pąki kwiatów które będą kwitły wczesną wiosną nastepnego roku zawiązują się już latem poprzedniego.

 

Wrzośce najlepiej prezentują sie w dużych grupach, w towarzystwie innych roślin wrzosowatych oraz roślin iglastych. Dzięki wczesnej porze kwitnienia czesto widzimy je na tle topniejących plam sniegu.

Dla osób, które pragną uzyskać więcej szczegółowych informacji na temat wrzośców dostępnych na naszym rynku polecam stronę szkółki specjalizującej się w produkcji roślin wrzosowatych.(www.wrzosowate.pl)



 

 


środa, 16 lutego 2011

Oto propozycja zagospodarowania niewielkiego ogródka zlokalizowanego na strzeżonym osiedlu w Poznaniu. Ogródek - taras należą do mieszkania znajdującego się na parterze pięciopiętrowego budynku.


 

Klientka oczekiwała rozwiązania klasycznego. Zapewnienia prywatności ale jednocześnie niezbyt szczelnego przesłaniania ze wszystkich stron. Miejsce miało zapewni możliwość codziennego wypoczynku dla jednej osoby z możliwością organizowania w tej przestrzeni spotkań (przy stole) dla grupy max. 6 osób.

Największym problemem jaki pojawił się przy dotychczasowym użytkowaniu ogrodu okazało się źle wykonane podłoże, (pod całym osiedlem znajdują sie hale garażowe) które jest po pierwsze niewłaściwie zdrenowane po drugie zawiera zbyt cienką warstwę żyznej ziemi. W wyniku tych niedopatrzeń w czasie upałów trawa bardzo szybko wysycha natomiast po deszczu woda stoi na terenie. Nie mam już niestety zdjęc terenu sprzed projektu ponieważ jest to zlecenie z zeszłego roku i jakoś nie zachowałam dokumentacji foto. Poniżej stan sprzed projektu.


 

W celu stworzenia dobrych warunków bytowych dla większych roślin niezbędne było wprowadzenie skrzyń - donic, które zapewnią im odpowiednią ilość ziemi i nie będą wymagały zmiany podłoża na całym terenie ogrodu. Skrzynie wykonane z używanych podkładów kolejowych (podobnie jak te poniżej). Mniejsze skrzynki na rośliny zrobiono z desek użytych do budowy tarasu.



Powiększony został także taras  umożliwiając, w razie potrzeby, wygodne ustawienie stołu z 6 krzesłami. Z desek tarasowych została tez wykonana pokrywa skrzyni - siedziska w przeciwległym narożniku ogrodu. Środkowa częśc terenu została nieznacznie podniesiona i poprawiona jakośc podłoża i drenażu aby choc na tym fragmencie udało sie utrzymac trawnik.

 


W projekcie wykorzystano głównie byliny i krzewy liściaste aby stworzy namiastkę wiejskiego ogrodu. Dobrane zostały gatunki niewymagające i efektownie kwitnące. Poniżej kilka przykładów zastosowanych roślin.

 

 

foto: www.swiatkwiatów.pl

 

 

foto: www.forum.budujemydom.pl

 

 

 

foto: www.drzewa.com

piątek, 11 lutego 2011

Wanilia, moja ulubiona przyprawa. Parę słów o tym skąd się wzięła i jak wygląda zanim wyląduje w szczelnym opakowaniu na półce sklepowej.


Vanilla planifolia należy do rodziny Orchidacea, jest więc storczykiem. Pochodzi z wilgotnych, gorących, środkowo- i południowoamerykańskich lasów tropikalnych. Jest lianą osiągającą tam imponującą długość kilkudziesięciu metrów. Podpór czepia się za pomocą wyrastających w kątach liści korzeni powietrznych.

 

Teraz troszkę historii. Wanilia była znana juz w czasach prekolumbijskich. Jej uprawą zajmowali się Aztekowie, którzy używali wanilii jako przyprawy i środka leczniczego.

Wanilię do Europy przywiósł hiszpański konkwistador Hernan Cortes.  Tak zachwycił go ten nowy smak, że postanowić wprowadzić go do Hiszpanii, skąd szybko rozprzestrzenił się na cały kontynent.

O docenieniu jej walorów świadczyć może fakt, iż wanilia w roku 1602 znalazła się na liście przypraw, które mogą być stosowane w kuchni królowej brytyjskiej Elżbiety I.

Przez długi czas uprawa wanilii była możliwa jedynie w Meksyku, gdyż tylko tam żyły zwierzęta (pszczoły z rodzaju Melipona i Trigona oraz kolibry) zapylające kwiaty wanilii. Dopiero od połowy XIX w, dzięki metodzie sztucznego zapylenia możliwe stało się uprawianie jej w innych miejscach świata.

 



Uprawa wanilii w celu uzyskania aromatycznej przyprawy nie jest jednak prosta. Roślina zaczyna owocować dopiero po trzech, czterech latach - okres ten trwa około 3 miesięcy. W Meksyku kwitnienie przypada od maja do sierpnia. Kwitną ok. 8 godzin na dobę.

Owoce są gotowe do zbiorów po 9 miesiącach od zapylenia. Świeże strąki są bezzapachowe. Dopiero poddanie ich czasochłonnej obróbce uwalnia charakterystyczny aromat.

 

Pierwszym etapem przetwarzania strąków jest ich zalewanie gorącą wodą. Jest to zabieg wyparzania, który trwa około dwóch godzin w temperaturze 60oC. Następnie jeszcze ciepłe owoce przekłada się do drewnianych skrzyń, gdzie leżakują dobę w temperaturze 50oC. Kolejnym krokiem jest ich suszenie w promieniach słońca. Strąki wanilii układa się na plecionych matach, gdzie przez 5 godzin suszą się podczas najsilniejszego nasłonecznienia, potem dosuszają się w cieniu. Po tym zabiegu laski przechowywane są jeszcze przez kilka tygodni w suszarni, a następnie zamykane w pojemnikach, w których kolejnych kilka miesięcy nabierają niepowtarzalnego aromatu.


Swój delikatny, apetyczny i trwały zapach wanilia zawdzięcza wanilinie, która wytwarza się podczas długotrwałej obróbki owoców. Dobrej jakości przyprawa zawiera około 2,6-4,5% tej substancji.

Na koniec kilka informacji dla amatorów upraw roślinw domu. Wanilia jest jednym z nielicznych storczyków które tak dobrze aklimatyzuja się do warunków panujących w naszych mieszkaniach. Roślina lubi ciepło, dużo wilgoci (należy systematycznie podlewać i zraszać ponieważ korzysta też z korzeni powietrznych) i niezbyt słoneczne stanowiska.

Sadzić należy ją w mieszance zrobionej z mielonej kory dzrew iglastych (podłoże do storczyków) i zapewnić odpowiednie podpory dla pędów. Wanilia ma bardzo ładne zielonkawo -kremowe kwiaty więc może być ciekawym akcentem w mieszkaniu. Owocować oczywiście nie będzie, chyba że dokonamy sztucznego zapylenia.

 

poniedziałek, 07 lutego 2011

Dziś, bardzo łatwa w uprawie, bylina kwitnąca w II i III. Mowa o ranniku zimowym Eranthis hyemalis, bardzo żywa żółta barwa kwiatów świetnie kontrastuje z otaczającymi liśćmi, korą lub ziemią a także ciekawie wygląda na śniegu (jeżeli nie spadnie go zbyt wiele i nie przykryje rośliny).

 

 

Rannik w stanie naturalnym występuje w Europie południowej i wschodniej oraz Azji zachodniej. W Polsce nie jest bardzo popularny choć w uprawie jest bardzo łatwy. Lubi gleby próchnicze, przepuszczalne, o odczynie zasadowym. Preferuje stanowiska słoneczne lub półcieniste. Dobrze radzi sobie pod koronami dużych drzew.

 


 

Ranniki kwitną długo i bardzo ładnie. Kwiaty utrzymują się tak długo jak długo temperatura nie zacznie przekraczać 10oC, wówczas przekwitają. Kwiaty w pochmurne dni i wieczorami przymykają się.

Rannik najlepiej sadzić z rozsady kupionej w centrum ogrodniczym. Można też jesienią sadzić go gruntu bulwy roślin (wcześniej moczone 10 godzin w wodzie) lub późną wiosną z nasion do gruntu.

 

sobota, 05 lutego 2011

Dziś Egipt (przypadkowo aktualny temat) tylko mnie interesuje akurat historia sprzed 4500 - 3000 lat. Wówczas przeciętnemu mieszkańcowi tego kraju żyło się jeszcze gorzej niż dziś, a wytwory architektury były jeszcze potworniejsze i równie przewymiarowane. Na nasze szczęście zbudowano je z nieco trwalszych materiałów niż te obecne i z tego powodu  mamy na temat ówczesnej kultury (nie tylko tej materialnej dzięki informacjom jakie ,,przekazują'' nam malowidła i płaskorzeźby) zachowane liczne informacje.

Wracając jednak do tematu ogrodów. O początkach  założeń ogrodowych w Egipcie nie dowiemy się ze źródeł materialnych czyli z ich bezpośrednich pozostałości. Wynika to po prostu z ich nietrwałości. Wielu informacji dostarczają nam jednak malowidła i płaskorzeźby odnajdowane na ścianach świątyń i grobowców, a przedstawiające często sceny z życia codziennego i liczne zajęcia związane z ogrodami: uprawa roślin użytkowych i ozdobnych, plany ogrodów.


ogród Sennufera, Teby XVIII dynastia

Malowidła te przekazują nam informacje zarówno o ogrodach prywatnych , budowanych wokół budynków mieszkalnych jak i tych zakładanych przy świątyniach i grobowcach. Uwiecznienie tego typu wyobrażeń dla potomności zawdzięczamy wierze mieszkańców starożytnego Egiptu w życie pozagrobowe, dla których egzystencja na ziemi była tylko krótkim epizodem poprzedzającym życie wieczne. Na ścianach malowano drzewa, kwiaty ,kanały z ptactwem i roślinami, aby nieboszczyk mógł nadal cieszyć się tymi widokami. Ponadto w pobliżu grobowców zakładano małe ogrody z palmami i sykomorami aby zmarły nadal mógł się przechadzać w ich cieniu.

W grobowcu pisarza Ennene, poza przedstawieniami wyobrażającymi jego dom i wspaniały ogród, w którym umieszczono go wraz z żoną, odnaleziono także inskrypcję:

„On, o zachodzie, jeszcze raz przechadza się po swoim ogrodzie, chłodzi się w cieniu sykomory, spogląda na swoje liczne, wysokie drzewa, które on sam posadził będąc na ziemi.”

 

rekonstrkcja ogrodu przed domem egipskim z czasów XVIII dynastii


Z okresu Starego Państwa nie pozostało zbyt wiele informacji o konstrukcji założeń ogrodowych. Zachowało się wyobrażenie ogrodu przy willi Metena, wysokiego urzędnika dworskiego i wodza z czasów IV dynastii. Teren obejmujący dom wraz z ogrodem miał powierzchnię 11025 m2 i otoczony był murem. Wewnątrz znajdowały się sadzawki i baseny z roślinnością i ptactwem wodnym a ich obrzeże stanowiły rabaty kwiatowe.  W ogrodzie rosły palmy, sykomory i akacje. Przed domem znajdowała się winnica.

Najwięcej zachowanych źródeł (ponad 500) dotyczy czasów nieco późniejszych czyli okresu Nowego Państwa. Zasadniczo konstrukcja ogrodu była zawsze bardzo podobna stosowano symetrię i proste figury geometryczne. Ogród zawsze był otoczony murem a w jego wnętrzu ważną rolę odgrywała woda.

 

malowidło z grobowca Nabmuna, Teby, 1400 r. p.n.e.


Właśnie woda i sposób jej doprowadzenia, do często odległych od źródła miejsc , zdaje się wywoływać największy podziw jeżeli chodzi o uprawę roślin w starożytnym Egipcie. Jak wiadomo jest to kraj o klimacie pustynnym, gorącym. Swoje istnienie zawdzięcza tylko Nilowi i sprawnej gospodarce jego wodami.    Wąski pas pól uprawnych mógł powstać tylko tam, gdzie rzeka przyniosła żyzny muł. Wszędzie dalej rozciągała się groźna i jałowa pustynia. W takich warunkach Egipcjanie opracowali perfekcyjne systemy nawadniania, które mogły dostarczać wodę na tereny położone powyżej rzeki. Używali do tego kanałów, grobli, śluz, studni i tam. Dzięki temu mogli sprowadzać drzewa, które nie miały szans rosnąc na terenach zalewowych. Natomiast podstawowymi funkcjami jakie miały spełniać drzewa było dostarczanie owoców, drewna i zapewnienie cienia.

Jeszcze kilka informacji o roślinności jaką wówczas sadzono aby lepiej wyobrazić sobie atmosferę jaka panowała w ogrodach.

Pierwszym i najważniejszym drzewem jakie pojawiło się w źródłach więc i w ogrodach była sykomora (Ficus sycomorus) czyli figowiec sykomora. W Egipcie była uważana za drzewo święte. Inne gatunki rodzime to akacje i palmy. Nieco później sprowadzono też mirt i cedr.

 

sykomora

 

owoce sykomory

 

Drugą ważną grupę roślin Egiptu stanowiła winorośl. Już w okresie Starego Państwa malowidła przedstawiają ciągi scen ukazujące dojrzewanie owoców-kiedy to strażnicy odganiają ptactwo kijami od roślin, zbieranie winogron, wyciskanie soku, aż po sceny przelewania wina do naczyń.

Kolejną istotną część szaty  roślinnej stanowią kwiaty. Motywy kwiatowe pojawiają się niemal wszędzie, w kapitelach kolumn, w ornamentach świątyń i domów. Malowidła przedstawiające wnętrza domów zawsze zawierają olbrzymie bukiety kwiatów w wazonach albo stoły wotywne pełne kwiatów.

Oczywiście najważniejszym kwiatem był lotos. Rósł w kanałach, strumieniach, jeziorach a później został też przeniesiony do basenów ogrodowych. Na przedstawieniach występują jeszcze inne gatuki jak mak, oset, anemon,trzcina czy chryzantema.

 

kwiat lotosu

 

Ostatnią rośliną, o której nie można zapomnieć był papirus. Uważano go podobnie jak lotos za symbol Egiptu. Zarastał głównie deltę Górnego Nilu, szczególnie miejsca wilgotne. Osiągał wówczas kilka metrów wysokości.

 

cibora papirusowa

 

I tak upór Egipcjan został wynagrodzony. Przebywanie w takich oazach zieleni, położonych pośród piasków pustyni to niezwykła przyjemność.