architektura krajobrazu, ogrody, rośliny i nie tylko
czwartek, 29 września 2011

Dziś tylko kilka fotek ślicznych jesiennych astrów.

Gdy większość roślin w naszych ogrodach zaczyna już przygotowywać się do snu zimowego one nadal cieszą oko i zachęcają do spędzenia jeszcze kilku chwil w ciepłych promieniach jesiennego słońca. Pamiętajcie więc aby zostawić dla nich trochę miejsca na słonecznej rabacie!

 

 

 

 

 



środa, 28 września 2011

Często zdarza się tak jak w tym przypadku, że linia zabudowy zostaje wyznaczona dość daleko od frontu działki. Efektem tego jest wydzielenie dużej powierzchni dla frontowej części ogrodu. Jest to zazwyczaj przestrzeń, której wcale nie używamy, no chyba, że jest to mały ogród i z tyłu niewiele nam zostało. W większości wypadków niewiele osób decyduje się jednak na budowanie tarasów czy placyków wypoczynkowych od frontowej strony budynku. Kończy się to posadzeniem w tym miejscu ''pokazowej'' kolekcji roślin i założeniem trawnika.

 

 

 

 


Zdecydowaliśmy się na optyczne skrócenie tej przestrzeni a w szczególności ścieżki prowadzącej do głównego wejścia poprzez cofnięcie płotu i wybudowaniu potrójnej , drewnianej pergoli. To zaowocowało ciekawym efektem wizualnym i zmniejszeniem powierzchni trawnika wymagającego stałej pielęgnacji.

W części przed płotem został stworzony ogród żwirowy, do którego miejscami ,,przechodzą'' przez płot nasdzenia z wewnętrznej części działki. Można tu też alternatywnie zorganizować dodatkowe miejsca parkingowe lub po prostu zrobić miejsce na rośliny.

 


W części ogrodu znajdującej się za budynkiem powstał duży trawnik, który jest podzielony na dwie strefy z pomocą stopnia wykonanego z kostki granitowej. W narożniku znalazło się także miejsce na duży plac zabaw, który jednak dzięki lokalizacji nie przytłacza pozostałej części wypoczynkowej. Plac zabaw jest jednocześnie dobrze widoczny z okien salonu i kuchni, co pozwala rodzicom kontrolować bezpieczeństwo zabaw.

poniedziałek, 11 lipca 2011

Rozwar wielkokwiatowy to niezwykłej urody bylina, która nie jest jednak zbyt popularna w naszych ogrodach. Jest to kępiasta, niezbyt wysoka roślinka o dużych dzwonkowatych kwiatkach.


Mimo, iż pochodzi ze wschodniej Azji to w naszych warunkach radzi sobie bardzo dobrze. Nie wymaga specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych. Lubi stanowiska od słonecznych do półcienistych. Wymaga jednak gleby przepuszczalnej i niezbyt wilgotnej, duża ilość wody i ciężkie podłoże może spowodować gnicie rośliny.

Dzięki mięsistemu korzeniowi potrafi mogazynować pewne ilości wody, dlatego dobrze znosi okresowe przesuszenie. Korzenie są jednak wrażliwe na uszkodzenia i dlatego w miare możliwości nie należy tych roślin przesadzać.

Rozwar zakwita już w czerwcu i kwitnie do września co stamnowi jego niezaprzeczalną zaletę. Kwiaty są duże średnicy ok. 7 cm (zazwyczaj pojedyncze choć zdażają się też odmiany o kwiatach półpełnych) i występują w kolorach białym, niebieskim, fioletowym, czasami bladoróżowym. Przed pojawieniem się kwiatów ozdobę rośliny stanowią pąki kwiatowe o kształcie baloników koloru zielonego.


Aby pobudzić roślinę do ponownego zawiązywania pąków należy wycinać przekwitnięte kwiatostany.

środa, 11 maja 2011

Dziś tylko kilka zdjęć bo już prawie wszystkie przekwitły a tak ładnie wyglądają.



 

Przy okazji radzę sadzić w dużych grupach wówczas wyglądają naprawdę atrakcyjnie. Można mieszać wszystkie gatunki i odmiany zawsze będzie dobrze wyglądało.

środa, 20 kwietnia 2011

Witam serdecznie. Troche mnie nie było ale już się poprawiam. Sezon wiosenno ogrodowy juz w pełni więc obowiazków bardzo dużo.

Wracając do forsycji. Według mnie to najefektowniejszy krzew w naszych wiosennych ogrodach. Jest bardzo popularny przez co wpisał się już w nasz krajobraz ale jest to roślina introdukowana do nas, a w stanie naturalnym można ja spotkać w Azji Wschodniej. Według mnie ma same zalety. Piękne, obfite kwitnienie ( jeszcze przed rozwojem liści) powoduje, że każdy zwraca na niego uwagę.


Forsycje zakwitaja na tyle wcześnie (zazwyczaj od początku kwietnia), że nie mają jeszcze zbyt dużo konkurentów w ogrodzie a jaskrawy zółty kolor poprawi nastrój każdemu (mimo, że nie jestem wielbicielką tego koloru to forsycje lubię).

Jej najważniejszą zaleta jest jednak łatwość uprawy. Sa to krzewy niewymagające,rosną w zasadzie same. Nie lubią tylko bardzo ciężkiej gleby i mocnego przesuszenia. Sa odporne na wiosenne przymrozki i choroby. Dzięki temu jest to jeden z najczęsciej stosowanych krzewów w zieleni miejskiej.

Od czasu do czasu przyda sie im jednak przycięcie pielęgnacyjne dla poprawy pokroju i zagęszczenia krzewu. Pamiętać jednak należy, ze forsycję tniemy po kwitnieniu, nigdy wczesna wiosną ani jesienią ponieważ nie zawiążą pąków i nie zakwitną.


Najpopularniejsza to Forsythia intermedia - forsycja pośrednia; ok. 3m wysokości, pedy dość sztywne i wyprostowane z czasem zaczynaja sie przewieszać; kora na pędach oliwkowa, kwiaty zazwyczaj czteropłatkowe

Forsythia suspensa - forsycja zwisła; wys. ok. 2.5 m, pędy wiotkie przewieszajace się; bardziej wrazliwa na mrozy; niepolecana do wschodniej częsci kraju

Forsythia orata - forsycja koreańska; gatunek znacznie mniejszy ok. 1.5 m; kwitnie mniej efektownie; jest bardzo odporny na mrozy

Wszystkie gatunki wystepuja oczywiscie w dużej ilości odmian.




1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7