architektura krajobrazu, ogrody, rośliny i nie tylko
środa, 23 marca 2011

Przyroda ruszyła z kopyta. Dzisiaj parę słów o kwitnącym w tej chwili, rodzimym krzewie. Daphne mezereum - wawrzynek wilczełyko jest niezbyt wysokim, wyprostowanym krzewem, dorastającym do 1–1,5 m wysokości. Kwiaty różowej barwy pojawiają się zazwyczaj na przełomie marca i kwietnia. W uprawie spotyka się  także  odmiany o jasnozielonych liściach białych, pojedynczych kwiatach i żółtych owocach oraz o białych, pełnych kwiatach.

 

 


Kwiaty mają bardzo silny zapach – przypomina trochę woń hiacyntów (którego  obiście bardzo nie lubię). Jest rośliną miododajną więc ,,przyciąga'' owady. Kwiaty są dobrze widoczne na krzewie ponieważ pojawiają się jeszcze przed rozwojem liści.

Liście są całobrzegie, zaostrzone, na krótkim ogonku, spodem sinawe, długości 4-8 cm, gęsto skupione na szczytach gałązek. Opadające na zimę. Po roztarciu nieprzyjemnie pachną.

Po przekwitnięciu pojawiają się owoce - skupione po trzy tak jak wcześniej kwiatki, początkowo zielone latem dojrzewają przyjmując czerwoną barwę.

 

 

W stanie naturalnym krzew ten występuje w lasach Europy (można je spotkać także w Polsce, gdzie podlega ścisłej ochronie), Syberii, Kaukazu i w Azji Mniejszej.

Występuje w cienistych lasach liściastych i mieszanych oraz zaroślach w całej Polsce. Preferuje gleby świeże i zasadowe, szczególnie wapienne. Rośnie na niżu i w górach. Jest bardzo wrażliwy na suszę, ale za to odporny na mrozy.

Krzew rośnie bardzo powoli, nie lubi cięcia. Trudno odrasta i słabo się zagęszcza. Należy go przycinać tylko w razie konieczności, wykonując zabieg po kwitnieniu.

 

 

Teraz najważniejsze !

Cała roślina jest bardzo trująca. Zjedzenie 10-12 dojrzałych owoców może spowodować śmierć dorosłego człowieka, dla dziecka nawet 1-2 owoce mogą być śmiertelne. Owoce i liście zawierają dwa trujące składniki: glikozyd dafninę i mezereinę. Ma słodko-cierpki smak. Pierwszymi objawami zatrucia jest pieczenie i drętwienie ust, puchnięcie warg, krtani i twarzy, ślinotok, chrypka oraz trudności w połykaniu. Potem pojawiają się silne bóle brzucha i głowy, odurzenie, skurcze, wymioty i krwawe biegunki. Śmierć występuje wskutek zatrzymania krążenia (zapaść). Roślina działa szkodliwie również na skórę i błony śluzowe; już sam kontakt z nią, bez doustnego spożycia, może powodować zaczerwienienie i obrzęki oraz pojawienie się pęcherzy na skórze.

Krzew ten można oczywiście kupić w szkółkach jako polecany do małych ogrodów, ze względu na nieduży rozmiar. Ja jednak nie polecam. Wokół nas jest oczywiście dużo roślin trujących ale uważam, że naprawdę niebezpieczne są te które wytwarzają takie atrakcyjne jaskrawe owoce. Dla dzieci to niestety zbyt duża pokusa. Tak jak nie przypuszczam aby ktoś miał zamiar obgryzać gałązki to zjedzenie czerwonej kuleczki wydaje się już dużo bardziej prawdopodobne.

Uważajcie na niego także podczas spacerów w lesie!

 



niedziela, 20 marca 2011

Trochę na ostatnią chwilę. Chciałam jednak podsunąć pomysł lokalnym (okolice Poznania) wielbicielom spacerów w błocie. Jeżeli macie ochotę zobaczyć jak do życia budzi się wiosenna przyroda, to zapraszam do ŚNIEŻYCOWEGO JARU. Miejsca, w którym można pospacerować a dodatkowo przez dwa tygodnie w roku podziwiać rozległe połacie kwitnącej śnieżycy wiosennej.

 

 

Rezerwat utworzono w 1975 roku (od tamtego czasu jego teren systematycznie się powiększa) i obecnie zajmuje powierzchnię ponad 9 ha. Jest to teren położony nad brzegami strumienia, w malowniczym wąwozie znajdującym się na terenie Nadleśnictwa Łopuchówko. Jako, że nie jest to naturalne stanowisko występowania śnieżycy można przypuszczać, że gatunek ten został tutaj przyniesiony przez człowieka, natomiast sprzyjające warunki pozwoliły na tak spektakularny rozwój.

Z Poznania trzeba udać się na północ, w okolice Murowanej Gośliny. Po szczegóły dojazdu i lokalizacji parkingów zapraszam na stronę  nadleśnictwa lopuchowko.lasypanstwowe.poznan.pl

 

 

W Polsce aturalne stanowiska występowania śnieżycy wiosennej znajdują się w Sudetach i Karpatach Wschodnich oraz rzadko w południowej części Niżu. Występuje na glebach żyznych, próchniczych okresowo zalewanych przez wodę.

Śnieżyca wiosenna - Leucoium vernum jest silnie trującą rośliną cebulową. Na pierwszy rzut oka przypomina popularnego przebiśniega, od którego jednak różni się znacząco budową samego kwiatu. Należy do rodziny amarylkowatych. Pęd kwiatowy wraz z liśćmi wyrasta bezpośrednio z ziemi (ich długość nie przekracza zwykle 30 cm). Na jego szczycie znajduje się jeden kwiat.



 

Snieżyce kwitną zazwyczaj w marcu, raczej w drugiej połowie. W tym też czasie rezerwat przeżywa oblężenie. W tym roku kwiaty już kwitną więc najlepiej zaplanować wycieczkę w najbliższym tygodniu.

Z powodu ogromnej wrażliwości na wydeptywanie, rośliny odsuwają się od drogi, jednocześnie zasiedlając nowe obszary. Między innymi z tego też powodu w rezerwacie należy trzymać się ściśle wyznaczonego szlaku.

Zyczę udanej wycieczki.

wtorek, 15 marca 2011

Dziś kolejna dawka porad dla nowych posiadaczy ogródków (znaczy kawałka ziemi). Chciałabym podpowiedzieć Wam kilka pytań, na które powinniście umiec udzielić odpowiedzi projektantowi i sobie jeżeli chcecie otrzymać odpowiedni projekt.

Na początek jeszcze tylko wspomnę, że oczywiście istotne jest gdzie działka sie znajduje, czy to środek lasu czy dzielnica willowa w mieście. Jakie jest podłoże i orientacja względem kierunków świata, czy wody gruntowe nisko czy wysoko i inne takie tam. Zakładam jednak, że o tym pamiętał architekt.

 

 

A teraz Wasza kolej:

- dla kogo ogród?; czy dla dorosłych , czy dla dzieci, czy macie/ będziecie mieli psa? kucyka?? kozę???fretkę???? (z dziećmi to różnie bywa :) )

- w jaki sposób lubicie spędzać czas (raczej miejsce na zestaw wypoczynkowy czy boisko do siatkówki?)

- czy chcecie widzieć sasiadów czy raczej szczelnie sie od nich osłonic

- czy lubicie prace ogrodowe/ zajmie się tym firma ogrodnicza czy preferujecie raczej mało zajmujące rozwiązania

- ile samochodów ma parkować na posesji




- ile pieniędzy chcecie przeznaczyć na to przedsięwzięcie

- jaki bedzie sposób realizacji, czy zrobicie to własnymi siłami czy zlecicie firmie

- czy w ogrodzie będzie automatyczne nawadnianie

- z jakich materiałów chcecie wykonać nawierzchnie, tarasy, schody, ogrodzenie

- na koniec zastanówcie sie jaki styl ogrodu Wam odpowiada (miło by było aby dobrze wpisał sie w otoczenie)


 

Pamiętajcie to ma być Wasze miejsce na ziemi. Nie warto kopiować rozwiązań zastosowanych u sąsiada, nie warto ulegać modom, które bardzo szybko przemijają. Warto za to zastosować nasze rodzime gatunki roślin, które będą łatwe w uprawie i świetnie sprawdzą się w otoczeniu. Warto też zastosować naturalne materiały jak kamień czy drewno które prezentują się dobrze w każdym miejscu.

czwartek, 10 marca 2011

Jeszcze zima w pełni ale z każdym dniem ta sytuacja może się zmienić, dlatego postanowiłam zamieścić kilka podpowiedzi co warto, a co należy zrobić w ogrodzie w tym miesiącu.

Przedwiośnie to okres szczególnie niebezpieczny dla wielu roślin ponieważ temperatury w ciągu dnia potrafią już wzrastać znacząco powyżej zera natomiast w nocy zdarzają się silne przymrozki. Jest to najczęściej przyczyna przemarzania młodych pąków na roślinach liściastych.


 

okrycie zimowe

Jeżeli temperatury już się ustabilizowały to należy zacząć usuwać zimowe okrycia roślin. Należy to jednak zrobić stopniowo i jeśli zdarzają się jeszcze przymrozki to tylko rozchylić włókninę a nie usuwać całość. Najlepiej zrobić to w niezbyt słoneczny dzień aby oszczędzić roślinie zbyt dużego skoku temperatury.

rośliny iglaste

Roślinom iglastym (oraz zimozielonym liściakom) może w tym czasie zagrażać tzw. susza fizjologiczna. Przyczyna tego zjawiska jest parowanie wody z igieł podczas silnego nasłonecznienia, które już często się zdarza a zamarznięte podłoże uniemożliwia jeszcze uzupełnienie przez roślinę jej poziomu. Jeśli więc nie ma mrozu to zacznijmy je delikatnie podlewać co pomaga w rozmarzaniu gruntu. Można też zdjąć w tym czasie ściółkę dookoła roślin, gdyż mocno wyściółkowana gleba dłużej rozmarza.

Jeżeli mamy drzewka owocowe to jest to także odpowiednia pora (no tak już w lutym) aby zająć się przycinaniem pielęgnacyjnym i formowaniem ich koron. Należy pamiętać o zabezpieczeniu ran po obcięciu odpowiednią, ogrodnicza maścią przeciwgrzybiczną.


 

Z bylinami nie ma na razie za dużo pracy (chwast yna szczęście jeszcze śpią). Te które zaczną kwitnąć wczesną wiosna za chwilę zaczną się wyłaniać spod ziemi więc pomóżmy im poprzez delikatne wzruszenie ziemi wokół no i usunięcie zeszłorocznych, zaschniętych, martwych części roślin i ewentualnej ściółki zimowej.

Trzeba jednak uważać z tymi pracami bo sporo roślin cebulowych już wychyliło z ziemi małe zielone wierzchołki i są narażone na uszkodzenia, a szkoda byłoby stracić ten piękny wiosenny akcent w ogrodzie.

Jeżeli chcemy mieć w tym roku w ogrodzie rośliny jednoroczne i warzywa to tez najwyższa pora zainteresować się tematem, ponieważ część z nich wymaga już wysiania.

Ach i jeszcze jedno jeśli chcecie posadzić rośliny kupione z gołym korzeniem to już teraz należy wyprawić się do centrum ogrodniczego i takowe nabyć a następnie niezwłocznie posadzić. W ten sposób najczęściej sprzedawane są drzewa owocowe ale nie tylko.

No i na koniec zostawiam trawnik, który właśnie wyłonił się spod śniegu. Przede wszystkim prawdopodobnie nie wygląda atrakcyjnie. Wystarczy kilka zabiegów pielęgnacyjnych a na pewno odzyska zeszłoroczny wigor. Na początek dajmy do końca rozmarznąć glebie. Zanim podłoże przeschnie jest bardzo miękkie i łatwo ulega zniszczeniu więc najlepiej by było po nim specjalnie nie chodzić J. Dobrze będzie na początku usunąć z niego tzw. Filc czyli resztki zaschniętej trawy i liści które hamują dopływ powietrza do korzeni (robimy to po prostu za pomocą grabi – to dobry trening po zimowym siedzeniu na kanapieJ) Nasz trawnik możemy jeszcze potraktować aeratorem lub wertykulatorem co także zwiększy dostęp powietrza i trochę rozluźni glebę (jeśli ziemia jest bardzo ciężka to można trawnik też po tych zabiegach piaskować) oraz  zwałować aby zniwelować nierówności. Jeśli natomiast po zimie pojawiły się dziury, zagłębienia czy inne uszkodzenia to można je uzupełnić ziemią z odpowiednimi nasionami trawy.


Teraz należy wyciągnąć jakiś wygodny fotel ogrodowy. Zrobić sobie gorącą herbatę i powygrzewać się w pierwszych promieniach wiosennego słońca.

Pozdrawiam Kasia

wtorek, 22 lutego 2011

Luty dobiega powoli końca, więc czas najwyższy napisać o kolejnej bardzo ładnej roślince, która wkrótce zacznie kwitnąć i pięknie ,,kolorować'' nasz zimowy krajobraz.

Wrzośce (nie mylić z wrzosami) to zazwyczaj małe, gęste krzewinki (wysokość zależy od odmiany ale przeciętnie doratają do 15-40 cm) o zimozielonych liściach, należące do grupy roślin wrzosowatych.

Chciałabym się dzisiaj skupić na wrzoścu krwistym - Erica carnea, jako że jest to najczęściej uprawiany w Polsce gatunek.

 

Wrzosiec krwisty (czerwony) w stanie naturalnym występuje w Europie w Alpach i Apeninach oraz na Bałkanach. Tak przy okazji dodam, że w Polsce naturalnie występuje wyłącznie erica tetralix - wrzosiec bagienny i jest on pod ścisłą ochroną.

Jak wspominałam w sprzedaży najczęsciej spotykamy się z wrzoścem czerwonym, który jest bardzo odporny na niskie temperatury ( wytrzymuja do ok. -25oC) i niezbyt podatny na choroby grzybowe (bardzo często dokuczające roślinom wrzosowatym).

 

Wrzośce są łatwe w uprawie. Lubią gleby umiarkowanie żyzne, (zasilamy nawozem do roslin wrzosowatych) przepuszczalne, o kwaśnym odczynie (zdecydowanie lepiej znoszą niedostateczne zakwaszenie podłoża niż wrzosy stąd zazwyczaj ładniej rosną). Są za to dość wrażliwe na przesuszenie gleby więc należy pamiętać o regularnym podlewaniu. Ze zbyt szybkim wysychaniem  podłoża można walczyć ściółkując glebę wokół roślin.

Wrzośce lubią stanowiska słoneczne lub półcieniste.

Kwitną długo i bardzo obficie, zazwyczaj od końca II lub III aż po IV. Bezpośrednio po kwitnieniu należy rośliny przycinać o ok. 1/3 wysokości aby sie ładnie rozkrzewiły. Z przycinaniem nie należy zwlekać, ponieważ pąki kwiatów które będą kwitły wczesną wiosną nastepnego roku zawiązują się już latem poprzedniego.

 

Wrzośce najlepiej prezentują sie w dużych grupach, w towarzystwie innych roślin wrzosowatych oraz roślin iglastych. Dzięki wczesnej porze kwitnienia czesto widzimy je na tle topniejących plam sniegu.

Dla osób, które pragną uzyskać więcej szczegółowych informacji na temat wrzośców dostępnych na naszym rynku polecam stronę szkółki specjalizującej się w produkcji roślin wrzosowatych.(www.wrzosowate.pl)



 

 


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7