architektura krajobrazu, ogrody, rośliny i nie tylko

ROŚLINY OGRODOWE

czwartek, 01 marca 2012

Wiosna już nieśmiało zaczyna wdzierać się w szarą, zimową rzeczywistość. Zanim to jednak nastąpi na dobre i zieleń wybuchnie wielością kształtów i kolorów, chciałabym podrzucić kilka informacji na temat bluszczu. Jest to ładne pnącze, dobrze znoszące polskie warunki klimatyczne, które świetnie nadaje się jako roślina osłonowa bądź okrywowa.


Jej zimozielone, ciemne liście tworzą zwartą powierzchnię i skutecznie maskują nieestetyczne elementy w ogrodzie będąc jednocześnie całoroczną ozdobą. Jest to szczególnie dobrze widoczne właśnie o tej porze roku, kiedy nie ma wkoło zbyt dużo zieleni.

Nie jest to roślina wymagająca. Najlepiej rośnie w żyznej glebie próchniczej o lekko zasadowym odczynie. Jej zaletą jest też fakt, że świetnie sobie radzi na stanowiskach półcienistych a nawet w całkowitym cieniu.



Bluszcz rośnie wolno, ale może po latach osiągać olbrzymie rozmiary (łatwo go jednak opanować - przyciąć, jeśli nie chcemy aby obrósł cały dom). Stare pędy są zdrewniałe i mogą mieć dość dużą średnicę.

Jest to pnącze samoczepne, czyli nie wymaga specjalnych podpór. Czepia się powierzchni korzonkami przybyszowymi.

Do zastosowań ogrodowych polecam bluszcz pospolity w czystym gatunku natomiast jego liczne odmiany nadają się raczej do uprawy domowej ze względu na małą mrozoodporność.


W Polsce bluszcz pospolity występujący dziko w przyrodzie podlega całkowitej ochronie. Po sadzonki zapraszam więc do centrum ogrodniczego.

Na takich starych okazach, w lasach bądź parkach można jesienią zaobserwować kwiaty i później owoce. Nie są one specjalnie atrakcyjne natomiast zawierają trujące związki.


czwartek, 29 września 2011

Dziś tylko kilka fotek ślicznych jesiennych astrów.

Gdy większość roślin w naszych ogrodach zaczyna już przygotowywać się do snu zimowego one nadal cieszą oko i zachęcają do spędzenia jeszcze kilku chwil w ciepłych promieniach jesiennego słońca. Pamiętajcie więc aby zostawić dla nich trochę miejsca na słonecznej rabacie!

 

 

 

 

 



poniedziałek, 11 lipca 2011

Rozwar wielkokwiatowy to niezwykłej urody bylina, która nie jest jednak zbyt popularna w naszych ogrodach. Jest to kępiasta, niezbyt wysoka roślinka o dużych dzwonkowatych kwiatkach.


Mimo, iż pochodzi ze wschodniej Azji to w naszych warunkach radzi sobie bardzo dobrze. Nie wymaga specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych. Lubi stanowiska od słonecznych do półcienistych. Wymaga jednak gleby przepuszczalnej i niezbyt wilgotnej, duża ilość wody i ciężkie podłoże może spowodować gnicie rośliny.

Dzięki mięsistemu korzeniowi potrafi mogazynować pewne ilości wody, dlatego dobrze znosi okresowe przesuszenie. Korzenie są jednak wrażliwe na uszkodzenia i dlatego w miare możliwości nie należy tych roślin przesadzać.

Rozwar zakwita już w czerwcu i kwitnie do września co stamnowi jego niezaprzeczalną zaletę. Kwiaty są duże średnicy ok. 7 cm (zazwyczaj pojedyncze choć zdażają się też odmiany o kwiatach półpełnych) i występują w kolorach białym, niebieskim, fioletowym, czasami bladoróżowym. Przed pojawieniem się kwiatów ozdobę rośliny stanowią pąki kwiatowe o kształcie baloników koloru zielonego.


Aby pobudzić roślinę do ponownego zawiązywania pąków należy wycinać przekwitnięte kwiatostany.

środa, 11 maja 2011

Dziś tylko kilka zdjęć bo już prawie wszystkie przekwitły a tak ładnie wyglądają.



 

Przy okazji radzę sadzić w dużych grupach wówczas wyglądają naprawdę atrakcyjnie. Można mieszać wszystkie gatunki i odmiany zawsze będzie dobrze wyglądało.

środa, 20 kwietnia 2011

Witam serdecznie. Troche mnie nie było ale już się poprawiam. Sezon wiosenno ogrodowy juz w pełni więc obowiazków bardzo dużo.

Wracając do forsycji. Według mnie to najefektowniejszy krzew w naszych wiosennych ogrodach. Jest bardzo popularny przez co wpisał się już w nasz krajobraz ale jest to roślina introdukowana do nas, a w stanie naturalnym można ja spotkać w Azji Wschodniej. Według mnie ma same zalety. Piękne, obfite kwitnienie ( jeszcze przed rozwojem liści) powoduje, że każdy zwraca na niego uwagę.


Forsycje zakwitaja na tyle wcześnie (zazwyczaj od początku kwietnia), że nie mają jeszcze zbyt dużo konkurentów w ogrodzie a jaskrawy zółty kolor poprawi nastrój każdemu (mimo, że nie jestem wielbicielką tego koloru to forsycje lubię).

Jej najważniejszą zaleta jest jednak łatwość uprawy. Sa to krzewy niewymagające,rosną w zasadzie same. Nie lubią tylko bardzo ciężkiej gleby i mocnego przesuszenia. Sa odporne na wiosenne przymrozki i choroby. Dzięki temu jest to jeden z najczęsciej stosowanych krzewów w zieleni miejskiej.

Od czasu do czasu przyda sie im jednak przycięcie pielęgnacyjne dla poprawy pokroju i zagęszczenia krzewu. Pamiętać jednak należy, ze forsycję tniemy po kwitnieniu, nigdy wczesna wiosną ani jesienią ponieważ nie zawiążą pąków i nie zakwitną.


Najpopularniejsza to Forsythia intermedia - forsycja pośrednia; ok. 3m wysokości, pedy dość sztywne i wyprostowane z czasem zaczynaja sie przewieszać; kora na pędach oliwkowa, kwiaty zazwyczaj czteropłatkowe

Forsythia suspensa - forsycja zwisła; wys. ok. 2.5 m, pędy wiotkie przewieszajace się; bardziej wrazliwa na mrozy; niepolecana do wschodniej częsci kraju

Forsythia orata - forsycja koreańska; gatunek znacznie mniejszy ok. 1.5 m; kwitnie mniej efektownie; jest bardzo odporny na mrozy

Wszystkie gatunki wystepuja oczywiscie w dużej ilości odmian.




 
1 , 2 , 3